„Ciekawe pomysły na podatki” – część 2

Dzisiaj kontynuujemy subiektywny przegląd najbardziej dziwnych podatków z Polski i świata.

Podatek od pokoju
W Republice Gwinei jednym z najbiedniejszych krajów świata, wprowadzono podatek od utrzymania pokoju, a dokładniej od braku wojny. Za każdy rok spokojnego życia, Gwinejczyk musi zapłacić państwu 17 euro. Kwota ta jest bardzo odczuwalna dla Gwinejczyków. Dla porównania warto dodać, że kilogram kawy w tym kraju kosztuje 50 eurocentów. Gwinejczycy mają zatem dodatkowy powód, by uważać, że pokój w ich kraju jest szczególnie cenny.

Podatek od gipsu
Podatek ten wprowadzono w Austrii. Wytłumaczyć go nietrudno – narciarska mekka co roku zużywa tony tego surowca do składania połamanych na alpejskich stokach narciarzy. Austriacy podliczyli, że średnio rocznie łamie się u nich ok. 150 tys. osób. I nałożyli podatek na gips, który wliczony został do cen usług narciarskich (najczęściej w skipassy). Cały dochód z tego podatku dostaje austriacka służba zdrowia. Tym samym, narciarze sami wspomagają swoje leczenie.

equity_tax